<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Od drewnianej płozy do elektrohydraulicznie chowanego podwozia">
<author_1="J. Kędzierski">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="10">
<date="1951-10-28">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Chowania podwozia nauczyła człowieka obserwacja lotu ptaków. Ptaki, lecąc, kurczą łapki i chowają je w pióra. Schowanie łapek (u samolotu — podwozia) — powoduje zmniejszenie oporu powietrza o około 20 procent, a przez to — zwiększenie prędkości lotu. Dążność do zwiększenia prędkości doprowadziła konstruktorów do budowy podwozia chowanego.
Pierwsze rozwiązanie sprowadzało się po prostu do przekładni ślimakowej, którą uruchamiał pilot lub jego pomocnik, kręcąc odpowiednią korbą, umieszczoną w kabinie. Ten typ został już zupełnie zarzucony: wymagał wysiłku pilota, zacinał się i miał znaczny ciężar. Wprowadzono natomiast — szczególnie do nowszych samolotów komunikacyjnych — elektrohydrauliczny system rozrządu podwozia.
Czynności pilota ograniczają się do przestawienia dźwigni na położenie „otwarte”. — Wówczas zostaje włączony niewielki silniczek elektryczny, zaopatrywany w prąd z sieci pokładowej samolotu i poruszający pompkę zębatkową, tłoczącą olej. Obwód elektryczny otwiera również zaworki elektromagnetyczne, blokujące przewody olejowe.
Olej, dostarczony przez pompkę, przepływa pod ciśnieniem około 10 atmosfer przewodami do cylindra wciągającego, powodując wciąganie lub wysuwanie podwozia.
Przestawienie dźwigni na położenie „zamknięte” powoduje odwrotną kolejność ruchów.
Do podwozi średniej wielkości stosuje się czasami niewielkie silniczki elektryczne, umieszczone w przegubie amortyzatora.
Koła, które są często wyższe od dorosłego człowieka, wciąga się w samolotach tłokowych do gondoli silnikowych lub do kadłuba.
W samolotach o napędzie odrzutowym kłopot jest znacznie większy, gdyż skrzydło jest bardzo cienkie, a w gondoli nie ma miejsca, bowiem całą rozporządzalną przestrzeń zajmuje silnik. Ostatnio zastosowano następujący system: dwie pary kół podwozia głównego chowane są do kadłuba, dwa małe kółka, podtrzymujące silniki — do płatów.
Chowane podwozia — mimo wszystkich ulepszeń — czasami zacinają i się. Aby temu zapobiec, stosuje się takie umiejscowienie aparatury wciągającej, że połowa koła wystaje na zewnątrz gondoli czy kadłuba. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>